top of page

Są takie portrety, przy których na chwilę przestaję oddychać...


Są takie portrety, przy których na chwilę przestaję oddychać...


Rysowałam podziękowanie dla rodziców młodej pary.

Piękny gest wdzięczności.

Ale ten portret był czymś więcej.


Jedna z osób, która na nim jest… już odeszła 🖤


I nagle ten rysunek przestał być tylko prezentem.

Stał się próbą połączenia tego, co jest dziś, z tym, co już tylko w sercu.


To była pamiątka rodzinna, której nie da się już zrobić w żaden inny sposób.

Nie da się cofnąć czasu.

Ale można zatrzymać obecność.


I właśnie w takich momentach najbardziej czuję, po co tworzę.

Bo sztuka potrafi powiedzieć to, czego nie da się ubrać w zwykłe słowa ❤️



 
 
 

Komentarze


bottom of page