Walentynki… no dobra, muszę bo się uduszę 👇🏻
- Kasia Pyka DruArtis

- 14 lut
- 1 minut(y) czytania

Walentynki… no dobra, muszę bo się uduszę 👇🏻
Nagle wszyscy w trybie alarmowym❗️😱:
„Kupiłeś kwiaty?!”
„Rezerwacja zrobiona?!”
„Czekoladki w kształcie serca?!”
„Miś większy niż ona sama?!”
Bo przecież idealne Walentynki to:
– 40 czerwonych róż (minimum, inaczej wstyd😆🙈),
– kolacja przy świecach za cenę małego AGD,
– balony-serca, które 15 lutego już smętnie opadają,
– i najlepszy prezent walentynkowy? Ten z reklamy oczywiście 😄 Której? Wybierzcie sami 🤭
Ja jestem za czymś innym.
Za miłością okazywaną nie tylko 14.02,
za docenianiem na co dzień👇🏻
Za kubkiem ulubionej herbaty zrobionym bez pytania.
Za poduszkami ułożonymi tak, jak ktoś lubi.
Za przykryciem kogoś kocem, gdy zaśnie na kanapie.
Za „uważaj na siebie” wysłanym w zwykły wtorek.❤️
To są te prozaiczne rzeczy, które robią robotę.
Nie balon w kształcie serca, który 15 lutego już lekko oklapnie 😅
Nie dajmy sie zwariować 🙈😄
I jeszcze jedno❗️
zanim zaczniemy świętować „miłość do kogoś”…
kochajmy siebie.
Dbajmy o siebie.
Doceniajmy siebie.
Bo szczęśliwa relacja to nie ta z idealnym bukietem na Walentynki.
Tylko ta, w której jesteś sobą❗️na własnych zasadach❗️
A teraz serio jestem ciekawa
czy tylko ja mam takie podejście?🤔😃




Komentarze